„Kilka lat temu zgłosił się do
mnie po poradę młody człowiek. Skończył z wyróżnieniem jedną z naszych
najstarszych i najlepszych szkół i wydawał się rozpoczynać bardzo obiecującą
karierę handlowca. Po dwóch latach wylądował u mnie mocno zdegustowany.
- Panie Bettger, niech mi pan szczerze powie, czy urodziłem
się handlowcem – poprosił.
- Nie, Ed – odpowiedziałem. – Nie sądzę, abyś był urodzonym
handlowcem. – Spostrzegłem, że zrzedła mu mina, ale ciągnąłem dalej: - Nie
sądzę, aby ktokolwiek urodził się handlowcem czy też kimkolwiek innym. Sądzę,
że sami musimy wykreować się na ludzi, którymi chcemy być.
- Nie rozumiem – przyznał. – Ciągle jestem zajęty. Nie mam
nawet czasu, żeby kupić sobie krawat. Gdybym tylko potrafił się jakoś zorganizować!
Zupełnym
przypadkiem wiedziałem, że Ed nie wstawał zbyt wcześnie. Powiedziałem więc:
- A może byś dołączył do Klubu Godziny Szóstej?
- Klub Godziny Szóstej? – zdziwił się – A co to takiego?
- Kilka lat temu przeczytałem, że Ben Franklin powiedział,
iż tylko niewielu ludzi dożywa starości, ale jeszcze mnie odnosi sukcesy, jeśli
nie wstaje o świcie. Przestawiłem więc mój budzik na półtorej godziny
wcześniej. Godzinę z tego czasu zwykłem poświęcać na czytanie i naukę.
Oczywiście zacząłem wcześniej kłaść się spać, ale całkiem dobrze mi to zrobiło –
wyjaśniłem.
Tego
dnia Ed postanowił kupić sobie budzik i dołączyć do Klubu Godziny Szóstej.
Soboty zarezerwował sobie na „samoorganizację” i wkrótce miał wszystkie kłopoty
za sobą, a nawet zaczął odnosić zawodowe sukcesy.”
Rozpoczęłam
cytatem z książki Franka Bettgera „ Jak przetrwać i odnieść sukces w biznesie”.
Klub Godziny Szóstej to najprostszy z wszelkich możliwych sposobów na ciągły
brak czasu. Bez względu na to, czy pracujesz na etacie, masz swoją firmę, czy
może jesteś wolnym strzelcem pracującym we własnym domu – o ile nie wstajesz do
pracy o 6 lub wcześniej, to możesz wiele zyskać, jeśli zaczniesz to robić. Dla
przykładu – jeśli wstajesz teraz codziennie o 7 lub o 8 rano, to możesz zyskać
codziennie godzinę lub dwie. Na co je przeznaczysz? A na co najbardziej brakuje
Ci czasu? Na naukę języków obcych? Na czytanie książek? A może na sport? Teraz
możesz codziennie mieć rano przed pracą mieć na to czas! Jeżeli sam sobie
ustalasz godziny pracy, to z dużą dozą pewności mogę stwierdzić, że
rozpoczynasz pracę zwykle ok 10, a może nawet i później! Gdybyś jednak wstawał
o godzinie szóstej, to policz sobie o ile godzin wcześniej byś kończył pracę i
miałbyś czas dla siebie i swoich bliskich.
Wiele
osób uważa, że to nie dla nich, ponieważ są nocnymi markami albo lubią długo
spać. Nic bardziej mylnego, po prostu tak przyzwyczaili swój organizm. Na
szczęście takie nawyki można łatwo zmieniać. Ja również należałam do grona
osób, które uwielbiają spać do późnego popołudnia. Jakież było moje zdziwienie,
gdy zaczęłam wstawać o godzinie 6, a o 11 miałam już tyle rzeczy zrobionych!
(wcześniej o 11 dopiero śniadanie jadłam) Początki nie były łatwe, ale dość
szybko przestawiłam się do nowego trybu życia. O najlepszym sposobie na poranne
wstawanie napiszę już wkrótce w kolejnym artykule!